Oryginalnie napisane w języku angielskim, przetłumaczone przez OpenAI.
Nigdy nie przypuszczałem, że nawiążę tak silną więź z kimś, kto mieszka tak daleko. Mimo że dzieli nas prawie 4 tysiące kilometrów, moja korespondencyjna przyjaciółka Lyssa jest ważną częścią mojego życia. Dzielimy się swoimi wzlotami i upadkami, wspieramy się nawzajem i oczywiście stale uczymy się czegoś nowego o innej kulturze. Te doświadczenia sprawiły, że bez przerwy opowiadałem znajomym o Irlandii, aż stałem się irytujący, a Lyssę zmieniłem w fankę numer jeden pielmieni i miodownika.
Wciąż nie potrafię do końca pojąć faktu, że jesteśmy tak bardzo do siebie podobni. Oboje uwielbiamy kreatywne pisanie, musicale, koty i naukę języków, a nasze myśli i opinie bywają czasami wręcz uderzająco zbieżne. Nie potrafię nazwać Lyssy inaczej niż bratnią duszą.
To wszystko wydarzyło się dzięki Slowly. Pewnego lipcowego popołudnia na obozie letnim sprawdziłem powiadomienia i zobaczyłem przychodzący list. Zachwyciła mnie chaotyczna energia tego wprowadzenia, ponieważ mi również trudno jest utrzymać ustrukturyzowaną formę. Jak w ogóle można streścić całe swoje życie w kilkunastu zdaniach? Pośpiesznie odpisałem, a reszta to już historia.
To, co najbardziej kocham w Slowly, to format komunikacji, jaki oferuje. Mówiąc najprościej, nie da się napisać złożonego i ciekawego listu, jeśli nie zależy nam na osobie po drugiej stronie ekranu. W dobie mediów społecznościowych nawiązywanie głębokich i szczerych relacji jest niezwykle cenne.
Drogi zespole Slowly, dziękuję za umożliwienie napisania naszej historii. Mijają właśnie 4 lata, odkąd poznałem Lyssę i mam nadzieję pozostać jej przyjacielem przez długie lata.